Bogdan Włosik

Bogdan Włosik (ur. 6 lipca 1962, zm. 13 października 1982 w Krakowie) – 20-letni uczeń III klasy technikum, pracujący w Hucie im. Lenina, zastrzelony podczas demonstracji w Nowej Hucie.

13 października 1982, jak 13-tego każdego miesiąca w 1982, w miesięcznicę wprowadzenia stanu wojennego doszło w Krakowie do manifestacji ulicznych. Tego dnia były one szczególnie intensywne, gdyż 8 października Sejm PRL uchwalił nową ustawę o związkach zawodowych, która zdelegalizowała, zawieszoną 13 grudnia 1981 roku, NSZZ „Solidarność”. Pokojowe demonstracje w Nowej Hucie zostały brutalnie zaatakowane przez ZOMO, co doprowadziło do wielogodzinnych walk ulicznych.

Bogdan Włosik został zastrzelony poza obszarem głównych walk – przy kościele w Bieńczycach. Według najbardziej prawdopodobnej wersji wydarzeń, kapitan SB Andrzej Augustyn ubrany po cywilnemu usiłował zatrzymać stojących tam ok. 13-letnich chłopców. Jeden z chłopców krzyknął: „Ubek!” i wtedy Augustyn rzucił się do ucieczki. Przeskakując przez żywopłot wywrócił się. W panice sięgnął po broń i oddał śmiertelny strzał wprost w nadbiegającego Bogdana Włosika.
Śmierć młodego robotnika spowodowała kolejne demonstracje i walki uliczne w Krakowie (głównie w Nowej Hucie) aż do dnia pogrzebu – 20 października 1982. Na Cmentarz Grębałowski w Krakowie przyszło 20 tys. ludzi. Uroczystość stała się kolejną manifestacją przeciwko ustrojowi komunistycznemu i zbrodniom stanu wojennego.
Zabójca Bogdana Włosika, kpt. Andrzej Augustyn, pracował w SB do 1987 roku. Potem, w wieku 40 lat, przeszedł na uprzywilejowaną esbecką emeryturę. W czasach PRL nie poniósł żadnej odpowiedzialności za swój czyn. Dopiero 16 grudnia 1991 roku został skazany na 8 lat pozbawienia wolności. Potem sąd apelacyjny podwyższył tę karę do lat 10. Wyszedł na wolność na przedterminowe zwolnienie po pięciu i pół roku.
W 2010 Prezydent RP Bronisław Komorowski na wniosek wojewody małopolskiego Stanisława Kracika odznaczył rodziców ofiary: Irenę i Juliana Włosików Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, za to, że – mimo osobistej tragedii, jakim była dla nich śmierć syna, od pierwszych dni aktywnie uczestniczyli w działaniach, które doprowadziły do wyjaśnienia okoliczności zabójstwa i ukarania sprawców.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *