3 maja – „Wiwat Maj… gdzie jest wrak?”

Czwartkowe przedpołudnie postanowiliśmy spędzić, uczestnicząc w oficjalnych obchodach trzecio-majowych.

Ciężko niestety nie odnieść wrażenia, że z roku na rok oficjalne uroczystości zaczynają gromadzić coraz mniejsze i coraz bardziej jednorodne środowisko.

Tak jak to bywało w zeszłych latach w marszu z pod Krzyża Katyńskiego na Plac Matejki na przedzie kolumny szły kompanie reprezentacyjne różnych formacji i poczty sztandarowe. Część organizacyjno-partyjną pochodu otwierała 3-osobowa delegacja ONR-u Małopolska z banerem, za których plecami dało się dostrzec ludzi z banerami PiS-u, klubu GP, Solidarnej Polski czy LOS-u. Obraz jednorodności światopoglądowej wraz z doborem haseł ( bynajmniej nie związanych ze świętem konstytucji ) skłonił nas do zajęcia miejsca z samego tyłu pochodu w pewnej odległości od ludzi, którzy najwyraźniej przyszli 3-go maja w zupełnie innym celu niż my. Ograniczyliśmy się do ubrania opasek i niesieniu flag w biało-czerwonych barwach ( darując sobie rozwijanie baneru organizacyjnego w takich okolicznościach ).

Bez zmiany formuły i podejścia dużej części uczestników tych uroczystości, którzy udanie zawłaścili sobie dla swoich celów to święto, w przyszłym roku postaramy się inne bardziej godne uczczenie 3-go maja.

Tak czy inaczej dzięki tym, którym chciało się poświęcić te kilkadziesiąt minut swego czasu. Szkoda, że niektórzy mieli o wiele bardziej konstruktywne zajęcia…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *