27.XI.2013 – On Tour – Magyarország

1466089_705481309462627_475943846_n

Przy okazji euroligowego meczu koszykarek krakowskiej Wisły z Sopronem, postanawiamy udać się na wyjazd do braci z Węgier.

Droga z Krakowa do Budapesztu, która rozpoczęła się kilka minut po 23.00 we wtorek minęła nadspodziewanie szybko. Kilka minut po 5:00 w środę, zbieramy się w kilkanaście osób swojej ekipy i ruszamy „w miasto”. Na nieodległym placu Bohaterów postanawiamy korzystając z panującego jeszcze mroku zaprosić na Marsz Pamięci, który za niecałe 3 tygodnie organizujemy w Krakowie.

Magyar 017Filmik z placu Bohaterów tutaj.

Następnie zwiedzamy malowniczą stolicę Węgier, nawiązujemy kontakty z mieszkańcami, którzy kierują nas w stronę Dunaju, który był naszym punktem odniesienia do naszych dalszych planów.
Magyar 033

Po zakupach i skorzystaniu z budapesztańskich trolejbusów docieramy nad największą rzekę Węgier i Europy. Po przejściu przed most trafiamy pod Zamek, skąd wzdłuż koryta Dunaju docieramy na plac Bema. Tu szybko tworzymy okazjonalne płótno, które wieszamy na pomniku polsko-węgierskiego Generała.
Magyar 059 Magyar 065
Po posiłku w lokalnym „barze mlecznym” część udaje się na pocztę by wysłać kartki do znajomych, po czym tramwajem ( niezwykle długim bo aż trzy-przegubowym ) udajemy się bliżej centrum Budy. Chwila na kolejny posiłek i czas na powrót w okolice naszego autokaru. Tam w lokalnej knajpce spotykamy kolejną grupę wyjazdowiczów, z którą spędzamy czas do odjazdu autokaru.

Knajpka przyjazna, ale zaskoczyła nas wizerunkiem „czegewarki” spoglądającego na nas z ramki obrazka. Postanawiamy pobawić się z wizażystów i nieco zmienić wystrój lokalu. Co jak się okazuje nie spotyka się z protestem barmana, a wręcz jego aprobatą.

Magyar 070 Magyar 072Co stało się z Che z ramki możecie zobaczyć tutaj.

Podróż do Sopronu upływa szybko. Na miejscu czekają na nas już nasi przyjaciele z Győr. Wchodzimy na halę gdzie dominuje piknikowy nastrój międzynarodowego zacieśniana przyjaźni ( dodać należy, że bez problemu można przybywać na hali ze złocistym trunkiem bogów… 🙂 ). Koszykarki pokonują miejscowe zawodniczki, a na nas jak się później okazało czekała jeszcze przebieżka po okolicach w poszukiwaniu mocniejszych wrażeń z naszymi węgierskimi braćmi.

Magyar 084Nieco modyfikując pierwotną trasę, zgarniamy braci z Győr do naszego autokaru i odwozimy ich do rodzinnego miasta. Cała podróż z Sopronu do Győr mija na dyskusjach, zaproszeniach do Krakowa, wspólnym raczeniu się trunkami i śpiewach. Ewidentnym przebojem zostaje „Dziewczyna o perłowych włosach” węgierskiej Omegi – śpiewana to po polsku, to węgiersku i solidarnie „lalowana” do oporu 🙂

W Győr stajemy do pamiątkowej fotki i pomimo chłodu dobierającego się do naszych głów ( czapki oddaliśmy w prezencie przyjaciołom z Węgier ), po długich pożegnaniach udajemy się w drogę powrotną do Ojczyzny.

1466089_705481309462627_475943846_n

 

Wyjazd należy uznać za bardzo udany. Czekamy już na naszych węgierskich braci w Krakowie… 🙂

krkgy