21 maja 2011 – Protest przeciwko „Marszowi Tolerancji”

W sobotnie popołudnie członkowie i sympatycy naszego stowarzyszenia wyrazili swój sprzeciw wobec promujących chore „wartości” lewackich środowisk homoseksualnych. Pomimo praktycznie zerowego nagłaśniania przez nas miejsca i godziny zbiórki ku naszemu zaskoczeniu stawiło się na niej blisko 50 osób. Przed wymarszem na Rynek wszyscy zebrani zostali przestrzeżeni przed konsekwencjami swoich działań gdyby miało dojść do konfrontacji z ochraniającymi pederastów, prewencjuszami. Poniżej relacja jednego z sympatyków naszego stowarzyszenia:

 Pedały Kraków 21.05.2011 – standardowa analiza

 

 21.05.2011 przeszedł przez Kraków 7 marsz dewiantów. Standardowo towarzyszyły mu szeroko pojęte akcje patriotyczne. Nie można pominąć opisu i wniosków na przyszłość.

 

  1. Przebieg zdarzeń

 Pedały zarejestrowały marsz o godzinie 14:00 na placu Wolnica i planowo mieli wejść na rynek ok. 15:00. NOP swoją kontrmanifestację w obronie tradycyjnych wartości rodzinnych zalegalizowało na rynku na godzinę 14:30. Pozostałe środowiska narodowe też planowały swój udział.

 Przed akcją standardowo trwała symboliczna mobilizacja. Zainteresowane osoby informowały znajomych, rozklejały plakaty i wypowiadały się w internetowych forach. W tym ostatnim było trochę ciężko. Standardowo wkroczyli miłośnicy Internetu tj. lewactwo. Wątki były zgłaszane do administracji, niektóre wyleciały, niektóre zostały. Największa paranoja odeszła na portalu Facebook gdzie do wydarzenia marsz NOP weszli homo-faszyści. Praktycznie cały wątek był zapluty typowym dla nich jadem i nawoływaniem do donosów. W awatarach przewinęły się pedały w maskach sado-maso i stare wiedźmy.

 

 W sobotę 21 maja ok. godziny 14:00 zebrało się przy MP ok. 50 zainteresowanych protestami osób. Rozdano ulotki i dołączono na rynek. Marsz NOP już trwał. Jak na początku miał 50 osób tak po kilku okrążeniach zrobiło się ponad 250. Wyszło bardzo ładnie. Dużo różnorakich środowiskowo osób, okrzyki i śpiewy. W tłumie na pewno NOP, MP, sympatycy MW i ONR oraz szeroko pojęci niezrzeszeni. Tematyka haseł typowo narodowa. Na rynku ktoś rozwiesił transparent o treści „Tusk zamknij też rynek” ale niestety dość szybko zwinęła go straż miejska. Przed 15:00 oficjalnie zakończono marsz. Standardowo część osób była żądna dalszych wrażeń i wróciła pod ul. Grodzką. Pedały przyszły dość szybko i zabrakło typowego dla dawnych lat oczekiwania bogatego w wulgarne przyśpiewki. Pederaści weszli pod osłoną policji. Wyszły przepychanki z góry skazane na przegraną naszej strony.

 50 młodzików nie powstrzyma kordonu pał i gazu. Wpadło 14 osób, średnia wieku na oko 18 lat. Pedały były w liczbie nie większej niż 50. Ciężko było ich w ogóle zobaczyć –wyraźnie widać iż popularność homo-marszów coraz bardziej spada. Pośpiewali, wypuścili baloniki i również pod osłoną policji rozeszli się. Dwóch było na tyle głupich że weszło w rynek z barwami. Jak to się skończyło to wiadoma kwestia. Wg plotek robert biedroń dostał po wszystkim kopa w 4 litery w jednej z krakowskich uliczek.http://tvp.info/informacje/polska/krakow-narodowcy-zaklocili-marsz-rownosci/4544613

  

  1. Wnioski

Służby Bezpieczeństwa weszły w liczbie 300 policjantów i 100 Strażników Miejskich. Przy marszu nie było większych problemów typowych dla lat wcześniejszych. Większość policjantów przeciwnie do dawnych lat była w sprzęcie już nie ciężkim tylko średnim. Przy grodzkiej nie było typowego dla dawnych lat pałowania kogo popadnie. Policja zrobiła wjazd przy końcowej przepychance i zwinęła 14 pechowców. Z przodu kordonu szedł wiadomej instytucji fotograf. Niewiele wiadomo nt. wyroków ale prawdopodobnie będą to wykroczenia i może pojedyncze karne.

Typowymi ofiarami są młodziki – młodzi, ambitni i nieświadomi. Starsze osoby wiedzą jak się kończą takie akcje więc ostatnią fazę wspierają z umiarem. Młodzi idą w pierwsze szeregi, dostają pałami po głowie i rękach, gazem po oczach a na koniec wpadają pod kordon albo idą się umyć do najbliższej fontanny. Każdy dowódca powinien przed akcją uświadomić młodych co ich czeka jeżeli wybiorą ostrzejsze formy protestów.

Zgodnie z trendem w tym roku było jeszcze mniej mediów niż zwykle. W latach 2004-2007 były zadymy, było co pokazać, więc reporterów było w wielu miejscach więcej niż protestujących. Tegorocznie przewinęły się może 2-3 ekipy. Nie ma zadymy ani nazizmu – nie ma sensacji – nie ma „mediów”. W Internecie jest bardzo mało relacji z akcji. Dane zostały standardowo przekłamane na zadymę, 500 pedałów i 50 narodowców.

Pogoda była bardzo oryginalna. Zaczęło się od upału, przeszło w ulewę i zakończyło burzą z gradobiciem. Nie zniechęciło to manifestantów, było ich naprawdę dużo, wszyscy się starali i wytrwali do końca.

 W ramach akcji spodziewano się ekipy kibicowskiej a’la TSW 2010 oraz Widzewa Łódź który zarejestrował manifestację protestacyjną na 1000 osób pod stadionem KSC. Kibice z niewiadomych powodów się nie zjawili. W szczegóły oczywiście nie wnikamy.

 

Przykładowe medialne relacje:

+ Fragment Kroniki Krakowskiej –

+ Inny filmik, TV24 – http://www.tvn24.pl/-1,1703885,0,1,najpierw-starcia-na-rynku-glownym–potem-gradobicie,wiadomosc.html

+ Fotki z WP – http://wiadomosci.wp.pl/gid,13430651,title,Marsz-Rownosci-w-Krakowie,galeria.html?ticaid=1c595

+ Fotki z RMF24 – http://www.rmf24.pl/fakty/polska/zdjecie,iId,306077,iSort,5,iTime,1,iAId,17922

 

jw2305

 

Dziękujemy wszystkim, którzy wspólnie z nami postanowili pokazać swój sprzeciw wobec chorej sytuacji, która co roku ma miejsce w Krakowie. Zakłamane „merdia” oczywiście dotrą ze swoim „prawdziwym” obrazem do większości społeczeństwa. Jednak wszyscy, którzy wczoraj zjawili się na Rynku mogli się przekonać, że w „pochodzie degeneratów” z roku na rok uczestniczy coraz mniej osób, a kontra w przeciwieństwie do poprzedniej była kilkukrotnie większa niż tęczowy spęd.

 Po akcji wspólnie z przedstawicielami innych krakowskich środowisk patriotycznych udaliśmy się do zaprzyjaźnionego lokalu by przy żywiołowym dopingu oglądnąć mecz Wisełki z warszawską Legią. Nawet porażka nie popsuła naszych dobrych nastrojów, a reszta wieczoru minęła na rozmowach i szeroko-pojętej integracji… 🙂

 Specjalne pozdrowienia dla Resoviaka z Narodowego Rzeszowa, którego mieliśmy przyjemność podjąć w Krakowie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *