17 luty 2015 – Kosowo jest SERBSKIE

Siódma rocznica wyrwania przez międzynarodową klikę serca serbskiego upłynęła nam na pikiecie solidarnościowej i akcji ulotkowej.

Pod krakowskim konsulatem usa zgromadziło się ponad 30 osób – przedstawicieli organizatorów z naszej organizacji oraz kolegów z Małopolskiej Młodzieży Wszechpolskiej ( Kraków i Tarnów ) oraz Młodych dla Polityki Realnej.

10978579_839499859455164_5273360480011747488_n
Poniżej prezentujemy przemówienie organizatora, które rozpoczęło pikietę:

Koleżanki i koledzy!

Gromadzimy się dzisiaj na manifestacji poparcia dla serbskiego Kosowa. Gromadzimy się w siódmą rocznicę smutnego i tragicznego wydarzenia jakim był rozbiór Serbii, który dokonał się 17 lutego 2008 r. Wtedy to kosowscy Albańczycy uchwalili deklarację niepodległości Kosowa, a zachodnie mocarstwa pospieszyły z uznaniem nowego państwa. Od tamtego czasu, w dużej mierze na skutek nachalnej medialnej propagandy dla wielu europejczyków, w tym także niestety naszych rodaków, Kosowo stało się po prostu kolejnym państewkiem na mapie kontynentu, co najgorsze wielu myśli, że jego powstanie jest efektem walki narodowowyzwoleńczej uciskanej albańskiej ludności. Dlatego jesteśmy tutaj dzisiaj, żeby przypomnieć o prawdziwej tożsamości tego regionu. O tym, że Kosowo było, jest i będzie serbskie. Że jest kolebką serbskiej państwowości, miejscem walki o kulturową tożsamość Europy oraz że niestety dzisiaj stało się polem rozgrywki wielkich mocarstw.

Nie przypadkowo bowiem stoimy przed konsulatem Stanów Zjednoczonych. Jest rzeczą oczywistą, że mimo kilkuset lat turczenia i islamizowania Kosowa, mimo muzułmańskiej eksplozji demograficznej w tamtym rejonie i wypierania stamtąd serbskiej ludności, rozbiór Serbii nie byłby możliwy gdyby nie byłby on projektem politycznym USA. Od ponad dwudziestu już lat Stany Zjednoczone są bowiem jedynym na świecie krajem, który sam nadając sobie rolę światowego arbitra, dowolnie destabilizuje kolejne rejony świata, dokonuje agresji na co raz to nowe kraje, zmienia granice, obala lokalnych przywódców, zadając ból rzeszom cywilnej ludności. Wszystkim tym arbitralnym działaniom Amerykanie i ich głównie zachodnioeuropejscy sojusznicy (w tym niestety również nasz rząd ) nadają pozór czynienia dobra, głosząc potrzebę demokratyzacji i szerzenia praw człowieka. To nic że te wszystkie pseudo-szczytne idee wiążą się z agresją na kolejne państwa. Zachód wciąż przelewając krew, uzurpuje sobie jednocześnie prawo do sytuowania kolejnych państw i narodów na „osi zła”.

Na europejskiej osi zła znalazła się również Serbia, którą w zachodniej propagandzie przedstawia się zależnie od sytuacji albo jako kraj postkomunistów albo skrajnie prawicowych faszystów. Serbów najpierw zupełnie wbrew faktom uznano za jedynych winnych wojny w byłej Jugosławii i rozpadu tego państwa. Inspirowane zachodnią linią polityczną media, przez lata sączyły jad przeciwko narodowi serbskiemu trąbiąc o rzekomych serbskich ludobójcach i zbrodniarzach wojennych, a prawie nie informując o zbrodniach innych stron bałkańskiego konfliktu. Wielu bojowników o sprawę serbską zostało uwięzionych w haskim więzieniu i osądzonych przez haski trybunał, instytucje stworzone przez państwa zachodnie, które same przez nikogo nie osądzone, pod banderą NATO zrzucają bomby na kolejne kraje. Amerykańskie bomby wcale nie tak dawno spadały również na Belgrad , o czym warto przypomnieć wszystkim tym, którzy śledząc dzisiejsze wydarzenia na Ukrainie zszokowani są wizją konfliktu zbrojnego w Europie. W świetle tego o czym wspomniałem rozbiór Serbii i oderwanie Kosowa od macierzy było jedynie wisienką na torcie zachodniej hipokryzji i zachodniego bezprawia. Rezultaty tego kroku są opłakane bowiem stworzono państwo przeniknięte terroryzmem i zorganizowaną przestępczością. Przeciwko takiej hipokryzji i takim działaniom dzisiaj protestujemy.

Przypominamy również dzisiaj prawdę o Serbii i o Serbach. Jest to bowiem naród, z którym my Polacy mamy wiele wspólnego. Który tak jak my pod Wiedniem, walczył na Kosowym Polu z turecką nawałą o kulturową tożsamość Europy. Który okupowany, będąc zdanym na łaskę i nie łaskę obcych mocarstw składał ofiarę krwi w walce tak z nazizmem jak i bolszewizmem, który tak jak my nie ustrzegł się zdrajców i zaprzańców ale również ma ogrom chlubnej historii, a mimo to dokładnie jak Polacy, jest wyjątkowo źle postrzegany na świecie. Chcemy powiedzieć, że pamiętamy o rycerzach z Kosowego Pola, o „Dražy” Mihajlovićiu i jego czetnikach. Szczególnie dzisiaj wspominamy Dragana Sotirovića serbskiego oficera Armii Krajowej, który wspólnie z Polakami zwalczał hitlerowców i zbrodniczą UPA. Pamiętamy i o serbskich bohaterach wojny w byłej Jugosławii, którzy mimo, że nie raz nie przebierali w środkach, walczyli o to o co powinien walczyć każdy patriota, o przetrwanie i tożsamość własnego narodu, ciągle niepewne w „bałkańskim kotle”.

Dlatego też nasze spotkanie dzisiaj jest wyrazem polsko- serbskiej solidarności. Nie jesteśmy politykami ale znamy nieugięte prawa polityki. Znamy słowa Romana Dmowskiego, który pisał , że w polityce międzynarodowej jest tylko siła i słabość i więcej nic. Kierujemy się innymi jego słowami o tym, że „jesteśmy Polakami i nasze obowiązki są polskie”. Mimo to nie wyobrażamy sobie żeby w rocznicę rozbioru Serbii zabrakło naszego głosu, byśmy nie manifestowali naszej solidarności z narodem serbskim i nie piętnowali amerykańskiego imperializmu i zachodnioeuropejskiej hipokryzji.

Jest to szczególnie istotne w tym czasie, kiedy niektórzy nasi rodacy wyrażają na ulicach swoją solidarność ale solidarność z Ukrainą. Moralnie, a niekiedy materialnie wspierają ludzi, którzy niosą portrety naszych katów. Z jednej strony rozkręca się, całkiem z resztą słusznie, aferę w związku ze zdemoralizowaną nastolatką hańbiącą groby naszych przodków, z drugiej wyraźnie nie dostrzega się , że to pierwszy garnitur polskiej sceny politycznej , a także część zwykłych obywateli, jakby nie patrzeć pluje na groby ofiar Wołynia wspierając ukraiński szowinizm i pozując do zdjęć na tle banderowskich flag. My , polscy patrioci odporni na medialną propagandę nie będziemy dzisiaj się hańbić okrzykami: „Sława Ukrainie!”, za to z czystym sumieniem krzyczymy: „Sława Serbii!” i co zawsze najważniejsze: „Czołem Wielkiej Polsce!”.

Następnie głos zabrał kolega Michał z MW, który podkreślił jedność z serbskimi braćmi i antyimperialne nastawienie polskich patriotów.

Całość pikiety okraszona była zarówno pro-serbskimi okrzykami jak i anty-imperialnymi wymierzonymi w usrael i unię jewropejską ( nie zabrakło również przypomnienia o polskości Śląska ).

10978622_10206086070734954_3383564854496792727_n 10982458_839499812788502_4185014751666301655_n
Konsulat usa podczas 20-to minutowej pikiety „ochraniało” oprócz stałego całodobowego patrolu, 10 umundurowanych oraz 4 fantastycznie zakamuflowanych i nierzucających się w oczy cywilnych policjantów.

Spod konsulatu udajemy się na Rynek gdzie w ręce przechodniów trafia po 2000 sztuk ulotek informujących o dramacie serbskiego Kosowa oraz zapraszających na współorganizowany przez nas marsz Żołnierzy Wyklętych – 28 lutego.

10599678_1550835628522393_4950690703402516442_n